Szanowny Panie Ministrze! Pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w związku z doniesieniami mass mediów o
Szanowny Panie Ministrze! Pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w związku z doniesieniami mass mediów o projektach reformy administracyjnej są zaniepokojeni przyszłością tych służb w strukturze nowego podziału administracyjnego państwa oraz ich podporządkowaniem administracji samorządowej przyszłych powiatów i województw.
Obecna sytuacja tych służb została osiągnięta z dniem 1 stycznia 1993 r. dużym wysiłkiem organizacyjnym Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej. W tym czasie podporządkowano Państwową Inspekcję Sanitarną bezpośrednio Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej jako wyspecjalizowaną jednostkę kontrolną, centralnie finansowaną.
Sytuacja taka jest najkorzystniejsza w dotychczasowej historii służb sanitarno-epidemiologicznych w Polsce. Uniezależnienie finansowe od władz terenowych umożliwiło skuteczniejsze działanie inspekcji sanitarnej w całym kraju.
Podporządkowanie służb sanitarno-epidemiologicznych władzom samorządowym spowoduje, że funkcja kontrolno-nadzorująca inspekcji sanitarnej stanie się fikcją, a jej skuteczność stanie się żadna. Władze terenowe samorządowe są zobowiązane np. do wykonywania obowiązków określonych w ustawie o zwalczaniu chorób zakaźnych - a inspekcja sanitarna ma czuwać nad właściwym sposobem realizacji, egzekwować właściwe postępowanie władz terenowych samorządowych w tym zakresie - stąd w żadnej mierze nie powinna być podporządkowana tym samym samorządowym władzom terenowym.
Podporządkowanie terenowych organów inspekcji sanitarnej władzom samorządowym różnych szczebli uniemożliwi realizację wspólnych dla całego kraju, spójnych z wymogami WHO czy innych organizacji, międzynarodowych programów w zakresie promocji zdrowia publicznego, a narzuci konieczność realizacji wyłącznie programów lokalnych (niespójnych z resztą kraju) i zależnych od lokalnie przydzielonych środków finansowych.
Obecna organizacja inspekcji sanitarnej tworzy jednolitą sieć krajową pod jednoosobowym dowództwem głównego inspektora sanitarnego, co pozwala na szybką likwidację zagrożeń występujących w części kraju lub na całym jego terenie.
Należy podkreślić niemożność stosowania postępowania administracyjnego, egzekucyjnego czy mandatowego w odniesieniu do własnej jednostki zwierzchniej, będącej równocześnie gestorem wielu obiektów prowadzących działalność nadzorowaną przez inspekcję sanitarną. Takim gestorem może być zarówno organ samorządowy, jak i organ wojewódzkiej administracji rządowej (wojewoda rządowy).
Może równocześnie dochodzić do szeregu niepotrzebnych konfliktów o wysokość środków finansowych na działanie stacji, możliwość ograniczania tych środków ze strony władz samorządowych nie zawsze rozumiejących pracę stacji lub kosztem środków przewidzianych na stan sanitarny samorządowej jednostki terytorialnej chcących promować inne sektory gospodarcze podległego sobie terenu.
To samo może dotyczyć wszelkich ocen i opinii sanitarnych mogących mieć konsekwencje finansowe dla władz samorządowych. Zrozumienie potrzeb finansowych stacji sanitarno-epidemiologicznych może być bardzo rozmaite przez samorządy terytorialne. Może to prowadzić do znacznego ograniczenia działalności stacji sanitarnych w niektórych regionach kraju.
Uzależnienie inspektorów sanitarnych od miejscowych działaczy rekrutujących się siłą rzeczy także spośród przedsiębiorców, może prowadzić do prób ograniczania kontroli przedsiębiorstw, a także wykorzystywania inspektorów w zwalczaniu konkurencji.
Jeśli nadal nie będzie rozważana reforma Państwowej Inspekcji Sanitarnej w kontekście potrzeby podporządkowania jej bezpośrednio Sejmowi RP lub premierowi Rzeczypospolitej Polskiej, to moim zdaniem należałoby utrzymać sytuację osiągniętą z dniem 1 stycznia 1993 r.
Uprzejmie proszę o odpowiedź na kwestie poruszone w interpelacji.
Poseł Bogdan Pęk
Kraków, dnia 19 stycznia 1998 r.