Szanowna Pani Minister! Docierają do mnie głosy emerytów skarżących się na sposób przyznawania należnych
Szanowna Pani Minister! Docierają do mnie głosy emerytów skarżących się na sposób przyznawania należnych im świadczeń. Sytuacja dotyczy małżeństw, w których tylko jedna z osób zdołała wypracować sobie emeryturę. W takim przypadku dochód przypada na dwoje małżonków, tymczasem nie zostaje to uwzględnione.
W momencie gdy przyznawane są dodatki, jak np. dodatek dla osób o niskich świadczeniach, nie bierze się pod uwagę rzeczywistych dochodów przypadających na rodzinę. W momencie gdy tylko jeden z małżonków otrzymuje emeryturę, a jej kwota przekracza granicę, powyżej której nie ma się prawa do dodatkowych świadczeń, małżeństwa zostają ich pozbawione. Dzieje się tak pomimo tego, że owa emerytura przypada nie na jedną, lecz na dwie osoby i w związku z tym faktyczny dochód rodziny jest znacznie niższy niż graniczna suma uprawniająca do dodatku.
Zjawisko to nie jest sprawiedliwe. Istnieje konieczność uwzględnienia tego, że emerytura niejednokrotnie przypada na obu członków rodziny. Dzieje się tak dlatego, że kobiety często z powodu różnych sytuacji, jak choćby wychowanie dzieci, nie zdołały wypracować czasu niezbędnego do przyznania emerytury. Przyznając dodatkowe świadczenia, trzeba uwzględniać to, czy emerytura przypada tylko na osobę, która ją otrzymuje, czy też również na współmałżonka.
W związku z tym proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy dostrzega Pani problem nierównego traktowania emerytów?
2. Jakie są możliwości zmiany zaistniałej sytuacji?
3. Jakie działania zamierza Pani podjąć w celu poprawy sytuacji emerytów, o których wyżej wspominam?
Poseł Elżbieta Ratajczak
Warszawa, dnia 17 sierpnia 2007 r.